Ślub-Wesele.pl - odwiedź nasz portal ! Fryzury ślubne 2016 Komis ślubny Baza firm Życzenia ślubne :: Portal dla nowoczesnych rodziców - AchTeDzieciaki.pl

Forum ślubne Ślub-Wesele.pl

Rasowy?Rodowodowy?Czyli na co mi papier
Idź do strony 1, 2, 3 ... 9, 10, 11  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ślubne :: strona główna -> Zwierzyniec
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kasiek86
guru
guru


Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 6450

PostWysłany: Czw 15 Gru 2011, 21:14    Temat postu: Rasowy?Rodowodowy?Czyli na co mi papier Odpowiedz z cytatem

ze względu, na wywiązanie się tematu dość istotnego pozwole sobię otworzyć nowy topik, coby rozmowa mogła być kontynuowana i nie zginęła w gąszczu marudzenia
nimfa napisał:
moze niedługo sprawimy sobie labradora jak się teściom w końcu oszczeni ich lobradorka język


kasiek86 napisał:
o nie my tu mówimy precz pseudohodowlom a ta o labradorach gada...
No chyba, że teście mają hodowlę (nie hodofflę). Jeżeli labradorka nie ma papierów i nie była kryta repem z pamierami (tak bo żeby pies mógł oficjalnie i legalnie zapładniać musi mieć uprawnienia do tego) to obawiam się, że ten twój labrador będzie tylko w typie labradora język

To koniecznie róbcie kojec, tylko błagam nie taki metr na metr język


nimfa napisał:
labradorka bez papierów a teście hodowli nie posiadają lol a z kryciem to jest tak, że narazie potencjalnego partnera prawie pogryzła. A ja wybredna nie jestem w sumie to w życiu nie miałam rasowego psa, zawsze kundelki Cool więc pies w typie labradora też może być Cool

w sumie zaraz mnie tu wyklniecie i napadnie na mnie jakieś towarzystwo opieki nad zwierzętami język

ale że zwierzę musi mieć papiery żeby zapładniać to w szoku jestem Shocked dobrze że u ludzi takiego wymogu nie ma język


deina napisał:
Nimfo, z całym szacunkiem, ale efekt takiego myślenia widać w schroniskach. "Tylko jeden miot dla zdrowia", "zwierzę też musi sobie użyć". Rodzą się niechciane szczeniaki, porzucane pod płotem, zostawiane w kartonach, przywiązywane w lesie. Nie uda się opchnąć malucha, to pseudohodowla się go pozbywa. W jaki sposób to potrafi robić - nie chcesz wiedzieć. Suki są kryte wielokrotnie częściej, niż pozwala na to ich zdrowie. Wyczerpują się, chorują. Potomstwo jest obciążone genetycznie, może w przyszłości chorować na dysplazję, może okazać się agresywne. Ludzie płacą i są przekonani, że mają "labradora", "yorka" czy "beagle'a". A wspierają tylko oszustwo, okrucieństwo i brak myślenia.


Juliette napisał:
Nie ma się co dziwić. Do krycia wybiera się najlepsze psy, żeby płodziły zdrowe szczenięta. Z rozrodu eliminuje się w ten sposób psy agresywne lub z chorobami genetycznymi, bo te cechy mogłyby odziedziczyć młode. Chyba nie chciałabyś takiego szczeniaka, prawda?


kasiek86 napisał:
Nic innego od deiny nie napiszę, ale mało bid w schroniskach? Mało bid w adopcjach?
Po co produkować (tak bo to produkcja) kolejne psiaki, skazane na schroniska?
Proszę Nimfa, jeżeli chcecie labradora to poszukajcie w schroniskach lub adopcjach (choć szczerze powiedziawszy bardzo wysoka poprzeczka dla potencjalnych domów) czasem nawet trafiają się papierowe!!
Nie kryjcie suki, proszęwykrzyknik!
I to wcale nie prawda, ze dla zdrowia raz musi!wykrzyknik Może to grozić ropomaciczem, ciążami urojonymi (choć to też grozi suce nie rodzącej)

No i skoro oba psy nie mają papierów, to będziesz miała najzwyklejszego kundla!wykrzyknik!!Pewnie nawet beż żadnych cech wzorcowych labradora


nimfa napisał:
no i muszę się tłumaczyć...wiedziałam... Twisted Evil

teście nie mają żadnej pseudo hodowli. Kseną chcą wysterylizować ale wet powiedział, żeby chociaż raz się oszczeniła... lol no i wtedy byśmy takiego szczeniaczka wzięli. Mnie tam na rodowodzie nie zależy, raczej na tym żeby pies był łagodny (Ksena taka jest). Aczkolwiek sądząc po jej niechęci do innych psów to ona się nie prędko oszczeni.

ale w sumie pomysł z psem ze schroniska nie głupi...tylko powiem szczerze, że się boję. No bo taki pies może być po przejściach, może był bity i może różnie zareagować na zabawę z dzieckiem na przykład.


kasiek86 napisał:
Zmieńcie weta

Ktoś kto mówi, żeby dopuścić sukę dla zdrowia jest debilem!wykrzyknik!

któraś dziewczyna mówiła, że jej mama jest wetem, niech to potwierdzi...
A co jak w miocie będzie dajmy na to 10 sztuk? to wet znajdzie im odpowiednie domy? Uśmierci? zajmie się nimi? No sorry, DEBIL i wprowadza w błąd ludzi, którzy chcą dobrze postąpić!

Fakt przy malutkim dziecku pies po przejściach jest sporym ryzykiem, ale w schroniskach jest dużo szczeniąt, które jeszcze nie mają tak zwichrowanej psychiki


karolipio napisał:
Zarzućcie jakimś naukowym artykułem czy czymś, na temat tego, że kłamstwem jest że chociaż raz trzeba dopuścić sukę, bo potrzebuję mocnych argumentów.
Ja wiem, że nie trzeba i trochę szkoda mi mojej, że moi rodzice chcą ją dopuścić i właściwie to czekają na jej cieczkę, bo pies już jest (tej samej rasy) i są podobno jacyś chętni na szczeniaki.


Suka teściów nigdy nie była dopuszczona, ale za to regularnie ma urojoną ciążę i wtedy na potęgę znosi sobie maskotki i przykłada do cycków. Razz


ewelinka89 napisał:
Muszę się zgodzić.. Sama mam psiaka bez papierów. Kilka lat temu nie interesowaliśmy się, a 800 zł za psa wydawało się kosmiczną sumą. Dopiero w miarę angażowania się w temat można zauważyć za co tak naprawdę się płaci. I z pewnością nie jest to papier, ale pewność, że psiak był wychowany w dobrych warunkach, że nie będzie miał jakiś odchyłów i nie zostanie wciśnięty byle komu. Mieliśmy szczęście, bo ludzie którzy nam sprzedali odpowiedzialnie (na ile można to określić odpowiedzialnością..) podeszli do sprawy. Psiak był zadbany, pod opieką weterynaryjną, nie chcieli go wydać przed odpowiednim terminem. Wiem, że teraz już nie oszczędzalibyśmy na tym, bo jednak psiak ma być przyjacielem na lata a nie zabawką na chwilę..

A co do tego, że suka musi być zapłodniona.. To nie prawda, jeszcze starzy albo wiejscy weterynarze tak wmawiają (teściowa mieszka na wsi i tam im weterynarz tak natłukł tego typu wiedzy, że ciężko było wytłuc. Na szczęście nie udało się suki zapłodnić i liczę, że kolejnych prób nie będzie.. )


nimfa napisał:
no to Kasiu przekażę teściom....i pewnie w takim razie ją wysterylizują bo żadnych pseudo hodowli mieć nie zamierzają język

a jak zdecydujemy się na zwierzaczka to będę starać się męża namawiać żebyśmy wzięli ze schroniska lol


no trochę mnie naprostowaliście Twisted Evil


kasiek86 napisał:
karolipio wyszukam, poproszę moją przyjaciółkę (wet) i coś ci podrzucę. Czekaj cierpliwie...
Na urojkę - sterylka!!

Nimfa jeżeli teście dadzą się przekonać to będę się bardzo cieszyć. Choć jedna owieczka nawrócona... a weta opitolić debila!wykrzyknik

tym bardziej, że od nowego roku wchodzi nowa ustawa o ochronie zwierząt. Ale może o szczegółach niech Ewelinka sie wypowie bo ona mądrzejsza w tych sprawach...


ewaluna napisał:
Może nie jest to naukowy artykuł,ale są to dość rozsądne głosy w dyskusji :

http://psiesmutki.gdansk.pl/kastracja.html
http://www.obrona-zwierzat.pl/sterylizacje.html
http://www.wyszkolpsa.pl/temat-miesiaca/obalamy-psie-mity


serduszkox napisał:
Kasiku - chodziło o moją mamę uśmiech
I tak to racja - Mitem jest,że suka musi mieć przynajmniej raz małe przed sterylizacją.

Karolipio - proszę. To wycinek z artykułu, nie daję całego bo tylko ten kawałek jest na temat,który powinien Cię interesować


Kiedy można kastrować psy i sterylizować suki?

Cytat:
Suki można sterylizować już od 3 do 6 miesiąca życia, zaś psy około 7 – 12 miesiąca. Tutaj należy wiedzieć, że zabieg ten w żaden sposób nie zmienia rozwoju psa, jeśli zostanie przeprowadzony w tym czasie. Mitem jest również przekonanie, że przed sterylizacją suka powinna dostać cieczki – pełen cykl rozpłodowy wcale nie jest tutaj potrzebny, natomiast może powodować nieprzyjemne dolegliwości u suki.

Suka również wcale nie musi mieć jednego miotu szczeniąt przed sterylizacją. Nie wiadomo dotąd, skąd wziął się ten przesąd dotyczący szczeniąt, jednak trzeba być świadomym tego, że sterylizując sukę, wcale nie zaburza się jej psychiki. Suka kieruje się instynktem, nie ma świadomości tego, że może mieć szczeniaki – dopiero z chwilą, kiedy znajduje się w ostatnich tygodniach ciąży, budzi się w niej instynkt macierzyński, polegający na tym, ze suka czuje się odpowiedzialna za odkarmienie i doprowadzenie do dorosłości zdrowych szczeniąt ze swojego miotu. Szczenięta chore czy słabsze są zwykle przez nią odrzucane, co kończy się dla nich śmiercią głodową. Tutaj suka nie kieruje się uczuciami, ale przede wszystkim instynktem oraz prawem do przetrwania, dzięki któremu wybiera z miotu tylko te szczenięta, które mają szanse przeżyć.


To z innego artykułu:

Cytat:
Każda suczka powinna mieć raz w życiu szczenięta "dla zdrowia"

Bzdura - nie ma żadnych medycznych powodów, dla których suczka musiałaby raz w życiu być pokryta. Ciąża nie zapobiegnie ani hormonozależnym chorobom nowotworowym, ani ropomaciczu, ani ciążom urojonym. Te ostatnie, po jednokrotnym odchowaniu szczeniąt, mogą się wręcz nasilić. Pamiętajmy przy tym, jak wielkim wysiłkiem dla organizmu suki jest ciążą i poród. Tak jedno, jak i drugie może spowodować komplikacje zagrażające nie tylko zdrowiu, ale i życiu zwierzęcia. Wbrew obiegowym opiniom, ciąża nie wpływa też dodatnio na zachowanie suczki. Nie łagodzi jej charakteru, nie sprawia, że stanie się bardziej posłuszna. W przypadku jakiś problemów behawioralnych pomóc może tylko profesjonalne szkolenie. Zajrzyj do pobliskiego schroniska i naocznie przekonaj się, ile jest tam bezdomnych, cierpiących psów. Część z nich pochodzi właśnie z takiego "zdrowotnego" miotu...


ewelinka89 napisał:
Nowelizacja, a nie nowa ustawa;p Poświęciłam się dla Ciebie i zerknęłam w tą nowelizację, a już tekst ujednolicony na stronie sejmu jest. Wr. Więc tak: zakazano zoofilii (!), zakazali głodzenia i wystawiania zwierząt na działanie warunków atmosferycznych (znaczy się, że parasolkę muszę psiakowi kupić?), mała zmiana dotycząca schronisk, dużo o znęcaniu się, zabijaniu (enumeratywne wymienienie wyjątków, więc bardziej będą się skupiać na zabijaniu, znęcaniu się itd.. ). No i najważniejsze:

Art. 10a. 1. Zabrania się:
1) wprowadzania do obrotu zwierząt domowych na targowiskach, targach
i giełdach;
2) prowadzenia targowisk, targów i giełd ze sprzedażą zwierząt domowych;
3) wprowadzania do obrotu psów i kotów poza miejscami ich chowu lub
hodowli.
2. Zabrania się rozmnażania psów i kotów w celach handlowych.

I: Art. 10b.
1. Zabrania się nabywania:
1) zwierząt domowych na targowiskach, targach i giełdach;
2) psów i kotów poza miejscami ich chowu lub hodowli.
2. Zakaz, o którym mowa w ust. 1 pkt 2, nie dotyczy nabycia psów i kotów od
podmiotów prowadzących schroniska dla zwierząt oraz organizacji społecznych,
których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt.

Tylko... Jak odróżnić cele handlowe od wpadki zwierzaka, albo od celów 'leczniczych'? oczko Zastanawia mnie, czy w ogóle będzie to egzekwowane i czy z giełd/targowisk znikną psiaki.. Ale skoro nielegalne towary nie znikają, dalej można łatwo znaleźć kradzione rzeczy, to czy ktoś tego będzie przestrzegał?


karolipio napisał:
Kasiek86 napisał:

Na urojkę - sterylka!!
.

Ale to chyba ma jakąś górną granicę wieku? Czy nie...?
Im to się już nie opłaca, suczka ma swój wiek, a oprócz wrzucania sobie maskotek, ma też mleko w cyckach... Nawet nie wiedziałam, że urojona ciąża może mieć aż taki wpływ.


kasiek86 napisał:
no pewnie wiek ma znaczenie, a raczej ogólny stan zdrowia. Każda narkoza dla psa jest dużym obciążeniem dla jego organizmu. Ale ja wetem nie jestem więc lepiej się`upewnić u źródła....
Może na urojkę też są jakieś farmakologiczne sposoby...


Juliette napisał:
Ale nie masz gwarancji czy równie łagodny będzie reproduktor. A poza tym, za stan "psychiczny" psa w ogromnej mierzę odpowiada, to jak jest traktowany w pierwszych tygodniach życia. Czy Twoi teściowie będą w stanie gromadce szczeniąt zapewnić odpowiednie wychowanie przez 12 tygodni? Czy fachowo je zsocjalizują, nauczą czystości, wyszkolą? I czy znajdą odpowiedni dom dla całego miotu?

Cieszę się, że zmieniłaś zdanie. Ale na te pytania powinien odpowiedzieć sobie każdy, kto chce psa "rasowego", a uważa, że nie potrzebuje do szczęścia rodowodu.


kasiek86 napisał:
I na pewno nie ma gwarancji jacy byli przodkowie w dalszych liniach (rodzice suki, rodzice repa itd) a ma to ogromne znaczenie. Plus ja prawi Juliette odpowiednia socjalizacja!!
Mając rodowód, jest możliwość kontroli charakterologicznej przodków, kontroli pod względem schorzeń (osobniki słabe, schorowane nie są rozmnażane) itd. więc rodowód nie jest tylko papierkiem którym można zaszpanować, nie jest tylko świstkiem za który dodatkowo trzeba wybulić kupę kasy.
Rodowód daje pewność, że nie kupuje się kota w worku!
I należało by jeszcze powiedzieć, że rasowy = rodowodowy. Nie ma czegoś takiego jak rasowość nie potwierdzona papierkiem!!
Na allegro jest mnóstwo ogłoszeń "rasowy, bez rodowodu", dzięki temu cena zamiast 1500 to np.500. Umówmy się za zwykłego kundliszona, burka nie dalibyśmy 500 zł. A jaką mamy pewność że z tego niepapierowego nie wyrośnie burek?


carla napisał:
Nimfa, czy Ty pisałaś, że teściowie mają labradorkę? Tej rasy szczególnie nie można tak na dziko reprodukować, bo często mogą mieć poważne problemy z biodrami chyba, nie pamiętam dokładnie, ale to jest właśnie charakterystycznie dla pseudo-labradorów...


Kasiek86 napisał:
Carla chyba mówisz o dysplazji.
Jest to częste schorzenie psów ras dużych


ewaluna napisał:
Dziewczyny,prawda jest taka,że niemal wszystkie rasy są obciążone chorobami charakterystycznymi dla nich.Niestety.


lija napisał:
Popieram wszelkie działania majace na celu uświadamianie ludzi. Chciałam kiedyś być wolontariuszką w schronisku, ale szybko zdałam sobie sprawę, że nie wytrzymałabym psychicznie. I tak się skończyła moja przygoda z wolontariatem.


Juliette napisał:
ewaluna napisał:
Dziewczyny,prawda jest taka,że niemal wszystkie rasy są obciążone chorobami charakterystycznymi dla nich.Niestety.

Owszem, ale poważne hodowle robią badania genetyczne pod tym kątem i w ten sposób można wybrać szczenię, którego przodkowie nie są obciążeni danym schorzeniem, chociażby rzeczoną dysplazją stawów biodrowych, więc ryzyko staje się nieporównywalnie mniejsze.


ewelinka89 napisał:
Nie wiem na jakim etapie wykrywa się dysplazję, ale jak szczeniak ma wady, to sprzedawany jest jako pet (przynajmniej jak hodowca uczciwy), na wystawy chyba z nim nie można chodzić (albo po prostu nie ma szans) ale wiadomo, że nie każdy po to kupuje psa, a cena jest niższa..


ewaluna napisał:
Nie musisz mi mówić o tym.Mój pies to co prawda inna rasa,ale również z pewnymi obciążeniami genetycznymi. W kynologii siedzę już wiele lat więc kupując szczeniaka wybrałam takiego po rodzicach z certyfikatami,a i sam maluch trafił do mnie gruntownie przebadany.
Od wielu lat jestem orędowniczką badania mojej rasy.


kasiek86 napisał:
ja jestem ogromnie zadowolona, ze pojawiła się rozmowa na ten temat (i że choć jedna Nimfa została nawrócona).



zrobiłam, co w mojej mocy i umiejętnościach Embarassed

zapraszam do dalszej dyskusji
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Juliette
guru
guru


Dołączył: 05 Gru 2008
Posty: 2929

PostWysłany: Czw 15 Gru 2011, 22:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Moim zdaniem warto też dodać, że hodowla psów rodowodowych, to hodowla kontrolowana przez Związek Kynologiczny i musi spełniać pewne kryteria. Mają one chronić i psy, i ewentualnych kupców. Przede wszystkim zwierzęta, które mają zostać "rodzicami" muszą mieć w metrykach zapis, że są psami hodowlanymi. Ten zapisać gwarantuje, że są one zgodne z wzorcem rasy, nie są agresywne ani dla ludzi, ani dla innych zwierząt, że są zdrowe. Tylko takie zwierzę są dopuszczane do rozrodu. Poza tym istnieją pewne wymagania względem suki - nie może być ona ani za młoda, ani za stara. Może tylko raz w ciągu roku być w ciąży. A szczenięta nie mogą być odłączone od matki wcześniej, niż przed ukończeniem 7 tygodni. Zwykle dobre hodowle wydają szczeniaki w wieku ok. 12 tygodni. W tym czasie młode mogą dojrzeć do rozstania z matką, nauczą się od niej czystości, a także zostaną dobrze przystosowane do obecności obcych ludzi i zwierząt, i przyjmą podstawowe wychowanie od doświadczonego hodowcy. Zostaną też odpowiednio odrobaczone, zaszczepione i często zaczipowane.

Kupując psa z pseudohodowli nie mamy gwarancji, czy wśród jego przodków nie było mieszańca i tak naprawdę nie wiadomo, jak będzie wyglądał szczeniak kiedy dorośnie. Nie mając rodowodu musimy wierzyć na słowo sprzedawcy, kto jest reproduktorem miotu, który to miot suki w danym roku (więc nie wiemy czy jej organizm nie jest obciążony zbyt częstymi porodami), a przede wszystkim nie wiemy jaki charakter będzie miał pies. Takich "hodowców" nikt nie kontroluje, więc mogą wykorzystywać zwierzęta jak im się żywnie podoba. Nie wiadomo w jakich warunkach przebywają psy, ani czym są karmione. To niestety rodzi wiele patologii i jak grzyby po deszczu rosną pseudohodowle, dla których na pierwszym miejscu stoją pieniądze, a nie dobro zwierząt.
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Karolina1984
guru
guru


Dołączył: 31 Lip 2011
Posty: 6034

PostWysłany: Czw 15 Gru 2011, 22:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

"Papierkowe" hodowle też są często siedliskiem patologii. Brat P miał briarda z takiej właśnie hodowli- wygrał on swego czasu ogólnopolską wystawę chyba ze 2 razy. No wzorzec rasy. Cóż z tego, skoro moim zdaniem kwalifikujący się tylko do uśpienia- tak zaburzony psychicznie/ raz,że psy takiej rasy jak briard były właściwie odtwarzane z bardzo małej puli osobników (stąd pokrewieństwo bliskie między rodzicami-zresztą same przyznajcie, ile razy kojarzone są blisko spokrewnione psy ze względu na "pożądane cechy").
I jeszcze szczeniaki przechodziły bardzo brutalne nauczanie posłuszeństwa.

Generalnie pies rzucił się parę razy na domowników- w tym siostra P skończyła z gipsem.

Więc czasem lepiej sobie kupić nierodowodowego, ale zdrowego, psychicznie i fizycznie.
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
nimfa
moderator
moderator


Dołączył: 02 Lip 2009
Posty: 10588

PostWysłany: Pią 16 Gru 2011, 7:43    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ja się już do dyskusji nie włączam bo szczerze to pojęcia zielonego nie mam na temat rasowych psów...
całe życie jak chciałam psa to się szło do sąsiadki której akurat oszczeniła się suka i wybierało sie pieska lol a potem sie liczyło na to, że będzie mały bo matka była mała (nie zawsze tak było) lol ojciec jak zwyle w takich przypadkach nieznany język

Pierwszy pies rasowy z jakim miałam kontak to właśnie Ksena teściów język (od razu mówię, że nie wiem od kogo była kupiona)

na ale jak mówi nasz ciągle nie rozpakowany Kasiek pare rzeczy mi wytłumaczyła, przekonała i pewnie jak zapragnę psiaka to pójdziemy do schroniska język
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Juliette
guru
guru


Dołączył: 05 Gru 2008
Posty: 2929

PostWysłany: Pią 16 Gru 2011, 14:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Karolina1984 napisał:
"Papierkowe" hodowle też są często siedliskiem patologii.

Chyba nikt nie podchodzi tak utopijnie do rodowodowych hodowli, żeby nie wiedzieć, że zdarzają się takie źle prowadzone, przez niewłaściwych ludzi. To dosyć oczywiste, że przed zakupem trzeba wybrane miejsce sprawdzić, poczytać opinie w internecie itp.

Myślę, że ilość złych hodowli jest odwrotnie proporcjonalna do ilości dobrych pseudohodowli.
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
limone
guru
guru


Dołączył: 14 Kwi 2011
Posty: 3347

PostWysłany: Sro 25 Kwi 2012, 15:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

...
_________________


Ostatnio zmieniony przez limone dnia Pon 19 Lis 2012, 12:21, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ewelinka89
moderator
moderator


Dołączył: 09 Mar 2011
Posty: 9832

PostWysłany: Sro 25 Kwi 2012, 15:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

karolipio napisał:
Nadal próbuję przekonać mamę, aby nie dopuszczali naszej suczki, że lepiej ją wysterylizować, ale jeszcze nie jest do końca przekonana, bo i mój ojciec i brat to bardzo chętnie chcą małe szczeniaczki mieć i sprzedać Rolling Eyes



To już głupota.. My za to teściowej nie potrafimy wytłumaczyć, że suka nie musi mieć koniecznie szczeniąt, ale to walka z wiatrakami, bo wioskowy weterynarz im natłukł do głowy, że musi mieć..
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ewaluna
uzależniony
uzależniony


Dołączył: 18 Cze 2011
Posty: 623
Skąd: Z filmu Burtona

PostWysłany: Sro 25 Kwi 2012, 15:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pomogłoby więcej ruchu,ale aby nieco zapanować nad rozbuchanym młodzieńcem mozna wykastrować. Pies powinien się nieco uspokoić (choć to oczywiście nie jest rozwiązanie dla braku ruchu i zabawy).

Co do rozmnażania,cóż,może pomoże wyprawa do schroniska i naoczne przekonanie się o warunkach w jakich żyją tysiące psów ,które ktoś bezmyślnie rozmnożył ?

Kiedyś był taki schemat w internecie,taka piramidka ,że tak naprawdę z jednej suki to mnostwo szczeniakow jest...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Kasiek86
guru
guru


Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 6450

PostWysłany: Sro 25 Kwi 2012, 15:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A Jak nie pomoże wyprawa do schroniska to może paragraf?
Znaczy się przedstawienie nowej ustawy o nierozmnażaniu zwierząt i o zakazie sprzedawania zwierząt nie rasowych. Nic tak nie działa na wyobraźnię jak groźba kary...
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ewelinka89
moderator
moderator


Dołączył: 09 Mar 2011
Posty: 9832

PostWysłany: Sro 25 Kwi 2012, 15:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kasiek86 napisał:
A Jak nie pomoże wyprawa do schroniska to może paragraf?
Znaczy się przedstawienie nowej ustawy o nierozmnażaniu zwierząt i o zakazie sprzedawania zwierząt nie rasowych. Nic tak nie działa na wyobraźnię jak groźba kary...


A wiesz, że z mężem mówiliśmy o nowelizacji.. No ale okaże się co z tego wyszło. W końcu weterynarz to autorytet. A znając nasze realia i tak egzekwowanie zakazu będzie praktycznie żadne.
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ślubne :: strona główna -> Zwierzyniec Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 9, 10, 11  Następny
Strona 1 z 11

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w ustawieniach Twojej przeglądarki.



Warszawa : Katowice : Kraków : Poznań : Wrocław : Łódź : Szczecin : Gdańsk : Toruń : Bydgoszcz : Częstochowa : Olsztyn : Rzeszów : Piła : Zielona Góra : Lublin : Kielce

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group