Ślub-Wesele.pl - odwiedź nasz portal ! Fryzury ślubne 2016 Komis ślubny Baza firm Życzenia ślubne :: Portal dla nowoczesnych rodziców - AchTeDzieciaki.pl

Forum ślubne Ślub-Wesele.pl

czy powinnam faktycznie wziąć ślub?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ślubne :: strona główna -> Pomarudzić dobra rzecz…
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mila123
początkujący
początkujący


Dołączył: 05 Lip 2015
Posty: 1

PostWysłany: Nie 5 Lip 2015, 16:22    Temat postu: czy powinnam faktycznie wziąć ślub? Odpowiedz z cytatem

Hej.
Jestem tutaj nowa,a do założenia tutaj konta skłoniły mnie moje coraz większe wątpliwośći,którymi nie mam za bardzo z kim się podzielić.
Mimo,że mam kochanych rodziców i wspaniałych przyjaciół-nie chcę im wyskakiwać z takimi rzeczami jak odwołanie ślubu..
Ale do rzeczy. Ślub już za dwa miesiące,a miedzy mną a moim narzeczonym jest coraz gorzej. Mieszkamy ze sobą kilka lat,jakiś czas temu on się oświadczył i postanowiliśmy wziąć ślub. Wszystko układało się do czasu,kiedy nie wzięliśmy się za realizację ślubnych spraw. Pierwszym zgrzytem była kwestia ilości zaproszonych gości-ja chciałam tylko rodziców i rodzeństwo oraz skromnego obiadu po ślubie ( nigdy nie marzyłam o hucznym weselu),natomiast on uważał ,że to nie wypada i że muszą być chrzestni i przydałoby się również większe przyjęcie,najlepiej gdyby jeszcze był na nim dj. Wszystko byłoby super,gdyby nie to,że w organizację wtrącili się jego rodzice,którzy praktycznie na mnie naskoczyli ,bo mój pomysł jest kiepski i to byłaby tragedia robić tylko obiad po ślubie kościelnym..W dodatku bez porozumienia z moimi rodzicami zarządzili ,że wszelkie koszty będą pokrywać oni i moi rodzice..On oczywiście nie stanął ani na moment po mojej stronie ,tylko od początku trzymał się z nimi..a ja już wiedziałam,że mam przerąbane..Moi rodzice nie są zamożni,więc sami nie wiedzieli co mają zrobić z tym ,że koszty przyjęcia mają pokryć rodzice..Potem były kolejne zgrzyty-skoro mam zapraszać chrzestnych ,z którymi na codzień nie mam żadnego kontaktu,stwierdziłam ,że skoro tak samo jest z ich dziećmi ,a moimi kuzynami-zaproszę samych chrzestnych bez kuzynów. I tutaj mój narzeczony wydarł się na mnie i stwierdził,że jak nie zaproszę kuzynów,to mam wysłać zaproszenia ,bo on ze mną nie pojedzie zapraszać,skoro obok będą stać kuzyni,którzy zaproszenia nie dostaną,bo jak to będzie wyglądać? Było też wiele innych kłótni i nieporozumień..doszło do tego,że nie mam ochoty patrzeć w ógole na tego człowieka,z którym kiedyś łączyło mnie naprawdę wiele i którego kiedyś mocno kochałam. Dodam jeszcze,że jestem osobą,która potrafi się odgryźć czy walczyć o własne dobro,więc przy każdej kłótni nie siedziałam cicho i nie dawałam po sobie jeździć czy obrażać się..Dzisiaj była kolejna kłótnia,znowu o sprawy związane ze ślubem..O jakiegoś miesiąca zastanawiam się czy po prostu nie odwołać wszystkiego i nie zerwać z nim..Dodatkowo mój narzeczony jest typem osoby,która słucha zdania wszystkich dookoła tj rodziców,rodzeństwa tylko nie mnie..Kiedy coś mu doradzam-on zawsze konsultuje to z rodzicami lub z rodzeństwem,moje zdanie specjalnie dla niego się nie liczy. Czasami kiedy coś zrobię źle w domu czy nie załawtiłam jakiejś sprawy nawet z przyczyn ode mnie niezależnych -potrafi powiedzieć,że jestem głupia i niedojrzała..Ostatnio takie słowa padają bardzo często..a kiedy przychodzi po jakimś czasie mnie przeprosić-tłumaczy mi ,że to dla mojego dobra. Jedyne na co ostatnio mam ochotę w związku z nim to odejść od niego i nie wiązać się już z żadnym innym facetem.Wybaczcie ,że tak się rozpisałam,ale nie daję już rady z tą całą sytuacją. Jestem gotowa w każdym momencie iśc do księdza i poprosić,żeby odwołał nasz ślub. Mam już dosyć takiego traktowania.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
pearl.jamka
guru
guru


Dołączył: 31 Paź 2013
Posty: 3322

PostWysłany: Nie 5 Lip 2015, 17:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie bierz.
_________________
Wiadro cierpliwości przyjmę! Pilnie!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
efkalinka
maniak
maniak


Dołączył: 17 Cze 2015
Posty: 1194

PostWysłany: Nie 5 Lip 2015, 19:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wydaje mi się, że padliście ofiarą ślubnego "demona". Niestety podobno często zdarza się, że młodzi przeżywają trudne chwile w związku z planowaniem ślubu.
Pierwszy podstawowy błąd jaki popełniliście, to zanim zaczęliście planować ślub, nie uzgodniliście ze sobą jakie są wasze oczekiwania.
No, ale wyszło jak wyszło.
Powinnaś wziąć narzeczonego na bardzo poważną rozmowę i powiedzieć mu, że czujesz się osamotniona i nie podoba Ci się to wszystko. Skoro masz być jego żoną, to masz być najważniejszą osobą w jego życiu! Powiedz mu też, że myślisz o odwołaniu ślubu. Musisz mu uświadomić, że wpakował się w bagno. Założył, że skoro chcesz z nim być i nie zgłaszasz sprzeciwu, bo jak mówisz, nie chcesz robić awantur, to może robić wszystko.
Jeżeli się kochacie to decyzja nie jest taka prosta. Ratujcie to!uśmiech
_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
przyszlapannamloda
kandydat
kandydat


Dołączył: 01 Sty 2016
Posty: 38

PostWysłany: Pią 1 Sty 2016, 23:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I co postanowiłaś?
_________________
http://www.conrad.pl
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
berka
gaduła
gaduła


Dołączył: 28 Lut 2016
Posty: 376

PostWysłany: Wto 8 Mar 2016, 16:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie Ty jedna się nad tym zastanawiasz. Powiem Ci,że ja również miałam podobne myśli. Przed ślubem myslalam czy on jest tym odpowiednim. Szczególnie,że przez nawał obowiązków zaczynaliśmy się kłócić. Czasami o błahostki. Zastanawiałaś się nad tym aby wybrać się do psychologa? Na terapię albo na jedno spotkanie? Taka terapia w wielu przypadkach potrafi otworzyć oczy.
Na tej stronie jest również wpis o tym jak poprawić swoją komunikację:
https://www.sensity.pl/komunikacja-w-zwiazku-jak-ja-poprawic-skad-sie-biora-bledy-i-zaklocenia/

Wasze nieporozumienia wynikają właśnie z nieodpowiedniej komunikacji.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
tynka2506
maniak
maniak


Dołączył: 24 Sie 2014
Posty: 1316
Skąd: Śląskie

PostWysłany: Sro 9 Mar 2016, 18:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Teraz kryzys ślubny, później kryzys przy remoncie mieszkania... nikt nie powiedział że będzie łatwo.
Ja bym tu nie ferowała wyroków to zbyt poważna decyzja żeby ktoś obcy Ci w niej pomagał.
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kasia_90
guru
guru


Dołączył: 19 Sie 2013
Posty: 4297
Skąd: Śląsk

PostWysłany: Czw 10 Mar 2016, 10:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Autorka juz od roku tu nie zagląda..
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Czokaniaszak
kandydat
kandydat


Dołączył: 17 Lut 2017
Posty: 37

PostWysłany: Pon 25 Cze 2018, 13:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nie pakuj się w to, po ślubie wcale nie będzie lepiej. Jeśli jeszcze możesz to się ratuj
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kachna94
początkujący
początkujący


Dołączył: 15 Lis 2018
Posty: 1

PostWysłany: Czw 15 Lis 2018, 15:13    Temat postu: Re: czy powinnam faktycznie wziąć ślub? Odpowiedz z cytatem

mila123 napisał:
Hej.
Jestem tutaj nowa,a do założenia tutaj konta skłoniły mnie moje coraz większe wątpliwośći,którymi nie mam za bardzo z kim się podzielić.
Mimo,że mam kochanych rodziców i wspaniałych przyjaciół-nie chcę im wyskakiwać z takimi rzeczami jak odwołanie ślubu..
Ale do rzeczy. Ślub już za dwa miesiące,a miedzy mną a moim narzeczonym jest coraz gorzej. Mieszkamy ze sobą kilka lat,jakiś czas temu on się oświadczył i postanowiliśmy wziąć ślub. Wszystko układało się do czasu,kiedy nie wzięliśmy się za realizację ślubnych spraw. Pierwszym zgrzytem była kwestia ilości zaproszonych gości-ja chciałam tylko rodziców i rodzeństwo oraz skromnego obiadu po ślubie ( nigdy nie marzyłam o hucznym weselu),natomiast on uważał ,że to nie wypada i że muszą być chrzestni i przydałoby się również większe przyjęcie,najlepiej gdyby jeszcze był na nim dj. Wszystko byłoby super,gdyby nie to,że w organizację wtrącili się jego rodzice,którzy praktycznie na mnie naskoczyli ,bo mój pomysł jest





i to byłaby tragedia robić tylko obiad po ślubie kościelnym..W dodatku bez porozumienia z moimi rodzicami zarządzili ,że wszelkie koszty będą pokrywać oni i moi rodzice..On oczywiście nie stanął ani na moment po mojej stronie ,tylko od początku trzymał się z nimi..a ja już wiedziałam,że mam przerąbane..Moi rodzice nie są zamożni,więc sami nie wiedzieli co mają zrobić z tym ,że koszty przyjęcia mają pokryć rodzice..Potem były kolejne zgrzyty-skoro mam zapraszać chrzestnych ,z którymi na codzień nie mam żadnego kontaktu,stwierdziłam ,że skoro tak samo jest z ich dziećmi ,a

moimi kuzynami-zaproszę samych chrzestnych bez kuzynów. I tutaj mój narzeczony wydarł się na mnie i stwierdził,że jak nie zaproszę kuzynów,to mam wysłać zaproszenia ,bo on ze mną nie pojedzie zapraszać,skoro obok będą stać kuzyni,którzy zaproszenia nie dostaną,bo jak to będzie wyglądać? Było też wiele innych kłótni i nieporozumień..doszło do tego,że nie mam ochoty patrzeć w ógole na tego człowieka,z którym kiedyś łączyło mnie naprawdę wiele i którego kiedyś mocno kochałam. Dodam jeszcze,że jestem osobą,która potrafi się odgryźć czy walczyć o własne dobro,więc przy każde



j kłótni nie siedziałam cicho i nie dawałam po sobie jeździć czy obrażać się..Dzisiaj była kolejna kłótnia,znowu o sprawy związane ze ślubem..O jakiegoś miesiąca zastanawiam się czy po prostu nie odwołać wszystkiego i nie zerwać z nim..Dodatkowo mój narzeczony jest typem osoby,która słucha zdania wszystkich dookoła tj rodziców,rodzeństwa tylko nie mnie..Kiedy coś



mu doradzam-on zawsze konsultuje to z rodzicami lub z rodzeństwem,moje zdanie specjalnie dla niego się nie liczy. Czasami kiedy coś zrobię źle w domu czy nie załawtiłam jakiejś sprawy nawet z przyczyn ode mnie niezależnych -potrafi powiedzieć,że jestem głupia i niedojrzała..Ostatnio takie słowa padają bardzo często..a kiedy przychodzi po jakimś czasie mnie przeprosić-tłumaczy mi ,że to dla mojego dobra. Jedyne na co ostatnio mam ochotę w związku z nim to odejść od niego i nie wiązać się już z żadnym























innym facetem.Wybaczcie ,że tak się rozpisałam,ale nie daję już rady z tą całą sytuacją. Jestem gotowa w każdym momencie iśc do księdza i poprosić,żeby odwołał nasz ślub. Mam już dosyć takiego traktowania.





Ciężko mi radzić ale ,lepiej odwołać nawet pomylić się niż brać ślub i zaraz rozwodzić się.
_________________
https://www.e-rykowisko.pl
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Aaniaa87
kandydat
kandydat


Dołączył: 03 Lis 2018
Posty: 12
Skąd: Lodz

PostWysłany: Sob 17 Lis 2018, 18:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chyba nie ma co sie pchac w taki zwiazek skoro juz teraz tak jest
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ślubne :: strona główna -> Pomarudzić dobra rzecz… Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w ustawieniach Twojej przeglądarki.



Warszawa : Katowice : Kraków : Poznań : Wrocław : Łódź : Szczecin : Gdańsk : Toruń : Bydgoszcz : Częstochowa : Olsztyn : Rzeszów : Piła : Zielona Góra : Lublin : Kielce

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group